Wednesday, 29 June 2016


Lima jest pod prądem

Zdjęcie: 

Cała Lima jest pod prądem. Calutka. Najcaleńsza.

Przestępczość ma się w Peru nieźle, zwłaszcza w mieście, gdzie – według oficjalnych szacunków – gnieździ się dziewięć milionów obywateli, a dachy chatynek w wersji slums deluxe pokrywają zbocza gór jak grzyby. W związku z tym spora część właścicieli domów stawia na straży swego dobytku mury. Ale mur można przeskoczyć, co udowodnił choćby Wałęsa. Stąd druty kolczaste. Problem w tym, że drut można przeciąć. No więc wysokie napięcie. Liczba tabliczek, obwieszczających amatorom hardkorowego wzbogacenia, że „cerco eléctrico” („ogrodzenie elektryczne”) i że „peligro” („niebezpieczeństwo”), jest wprost proporcjonalna do poziomu bandycko-napadalskiego danej dzielnicy oraz zamożności gospodarza. Bo na przyzwoitość można tam liczyć mniej więcej tak jak na to, że po zjedzeniu kurczaka z ulicznego straganu nie dostanie się pierwszorzędnej sraczki.


Dodaj komentarz