Skąd się wzięło · jak działa · co kryje pod powierzchnią

NIEBLOG

Niezwykła nauka i materiały

Dimple piłki golfowej: po co dziurki w powierzchni

Gładka kula w powietrzu ciągnie za sobą szeroki ślad niskiego ciśnienia. Dziurki na piłce golfowej robią warstwę przyścienną turbulentną: ślad się zwęża, opór spada, a przy backspinie rośnie siła nośna. Stąd lot dłuższy niż u "ładnej" gładkiej kuli.

Zbliżenie białej piłki golfowej z regularnym wzorem zagłębień dimple
Współczesna piłka z setkami dimple. Wzorzec musi być niemal sferycznie symetryczny, ale głębokość i układ zagłębień są polem inżynierii.

Nowa piłka wygląda "zepsuta": cała w drobnych dołkach. Intuicja mówi, że gładka kula powinna lepiej ciąć powietrze. W golfie jest odwrotnie. Gładka piłka spada wcześniej. Pognieciona albo celowo teksturowana leci dalej.

Skąd wzięły się dimple i co robią z przepływem?

Najpierw przypadek, potem patent

W XIX wieku po piłkach z pierza (featherie) przyszła guttie z gutaperki. Gładka, tania, dająca się formować. Gracze zauważyli, że używana, potłuczona piłka leci pewniej i często dalej niż świeża, gładka. Zaczęto więc celowo nacinać powierzchnię. Wzory "bramble" z wypukłościami przypominały jeżynę.[1]

Na początku XX wieku wklęsłe zagłębienia wygrały z innymi teksturami. William Taylor (Taylor-Hobson) opatentował w 1905 roku systematyczny wzór dimple i narzędzia do produkcji. Testował, jaki układ daje najlepszy lot. Inne pokrycia (mesh, bramble) ustąpiły, bo dimple lepiej sprawdzały się w powietrzu.[1]

Dziś typowa piłka ma rzędu 300-500 zagłębień. Reguły USGA i R&A wymagają niemal sferycznej symetrii. Nie wolno projektować piłki, która sama "prostuje" slice asymetrycznym wzorem jak dawny Polara. Liczba dimple nie jest sztywno ograniczona, ale geometria musi przejść testy prędkości, dystansu i symetrii.[1]

Opór: wąski ślad zamiast szerokiego worka

Piłka w locie czuje dwie duże siły aerodynamiczne: opór (drag) i siłę nośną (lift).[1]

Opór ciśnieniowy zależy od tego, jak szeroki jest obszar niskiego ciśnienia za piłką (ślad, wake). Przy gładkiej kuli w pewnym zakresie liczb Reynoldsa warstwa przyścienna pozostaje laminarna, wcześniej się odrywa i zostawia szeroki ślad. Szeroki ślad to duży opór.

Dimple "szorstkują" powierzchnię. Warstwa przyścienna wcześniej staje się turbulentna. Turbulentna warstwa dłużej przylega do powierzchni zanim się oderwie. Oderwanie następuje dalej z tyłu. Ślad jest węższy. Opór ciśnieniowy spada. W pewnym zakresie prędkości szorstka kula ma mniejszy współczynnik oporu niż gładka. To widać na klasycznych wykresach Cd(Re) dla sfery gładkiej i szorstkiej.[1][2]

Liczba Reynoldsa łączy prędkość, rozmiar piłki i lepkość powietrza. Drive wylatuje z prędkością, przy której właśnie ten "kryzys oporu" i wpływ szorstkości są praktycznie ważne. Dlatego dimple nie są ozdobą z katalogu. Są dopasowaniem powierzchni do typowego Re lotu golfowego.

Stąd paradoks: "dziurki zmniejszają opór". Nie magią pustych dołków, tylko kontrolą warstwy przyściennej.

Backspin i Magnus: piłka chce iść w górę

Prawie każde uderzenie z loftem nadaje piłce backspin. Wirująca piłka ciągnie powietrze: z jednej strony przepływ przyspiesza, z drugiej zwalnia. Różnica ciśnień daje siłę nośną (efekt Magnusa). Dimple wzmacniają ten efekt względem gładkiej kuli, bo pomagają utrzymać przylegający, turbulentny przepływ wokół wirującego ciała.[1]

Dlatego lot nie jest prostą parabolą z podręcznika bez oporu. Jest torem z unoszeniem, potem spadkiem i toczeniem. Za dużo spinu przy driverze potrafi "nadmuchać" lot (ballooning). Za mało przy ironie zmniejsza bite na greenie. Dimple są częścią tego kompromisu, razem z twardością rdzenia i pokryciem.

Sidespin przy krzywo ustawionej główce daje hak lub slice: ta sama fizyka Magnusa, tylko oś obrotu przechylona.

Piłka golfowa na trawie, wyraźnie widoczne zagłębienia dimple
Inny kadr dimple (mały plik źródłowy z Commons). Ten sam mechanizm: zagłębienia sterują warstwą przyścienną.
Practical Engineering pokazuje, jak dimple zmieniają opór i tor lotu względem gładkiej kuli. Dobry wizualny model warstwy przyściennej i śladu za piłką.

Brudne dimple to gorsza aerodynamika

Jeśli dołki zapchają się błotem, model przepływu się psuje. Stąd mycie piłki, gdy przepisy pozwalają. Producenci bawią się głębokością, średnicą i mieszanką kształtów (okrągłe, sześciokątne), żeby przesunąć kompromis dystans/stabilność/spin w stronę konkretnego gracza. Reguły i tak trzymają wszystkich w podobnym koszyku osiągów.

Ile dimple i czy kształt ma znaczenie

Producenci próbują setek i tysięcy wariantów: mieszane średnice, sześciokąty, głębsze i płytsze dołki. Cel bywa różny: więcej dystansu, mniej sidespinu, inny tor. Reguły jednak trzymają piłkę w koszyku. Nie wolno zbudować "rakiety", która łamie limity prędkości początkowej i całkowitego dystansu z aparatury testowej. Symetria sferyczna blokuje też triki w stylu Polary.[1]

Brak limitu na samą liczbę dimple nie oznacza dowolności. Za gęsty lub za płytki wzór przestaje robić to, po co dimple istnieją: kontrolować oderwanie i Magnus w typowym zakresie prędkości drive'a.

Piłka to nie tylko skóra

Aerodynamika dimple działa na gotowym kształcie. Rdzeń, warstwy i pokrycie (Surlyn, uretan) decydują o kompresji, spinie i "feel". Miękka piłka inaczej łapie rowki klubu niż twarda. Dimple nie zastąpią złego uderzenia. Mogą tylko sprawić, że dobrze wystrzelona piłka nie zapłaci zbędnego oporu za gładką dumę.

Historycznie Haskell (nawinięty gumowy rdzeń, koniec XIX wieku) i późniejsze piłki wielowarstwowe zmieniły, ile energii zostaje w locie. Dimple dołożyły skórę aerodynamiczną do tego napędu.[1]

Porównanie z innymi piłkami

Piłka do tenisa też ma teksturę, ale inny sport, inny zakres prędkości i inny spin. Piłka baseballowa ma szwy. W obu przypadkach powierzchnia nie jest gładką sferą z podręcznika idealnego. Golf jest jednak przykładem, w którym celowo zaprojektowano setki identycznych zagłębień pod reguły związku sportowego.

W tunelu aerodynamicznym i w symulacjach CFD widać różnicę śladu za gładką i dimplowaną kulą. Domowy eksperyment jest trudniejszy: potrzebujesz powtarzalnego wystrzału. Stąd wartość filmów i pomiarów laboratoryjnych zamiast anegdot z driving range.

Porównanie z innymi piłkami

Piłka do tenisa też ma teksturę, ale inny sport, inny zakres prędkości i inny spin. Piłka baseballowa ma szwy. W obu przypadkach powierzchnia nie jest gładką sferą z podręcznika idealnego. Golf jest jednak przykładem, w którym celowo zaprojektowano setki identycznych zagłębień pod reguły związku sportowego.

W tunelu aerodynamicznym i w symulacjach CFD widać różnicę śladu za gładką i dimplowaną kulą. Domowy eksperyment jest trudniejszy: potrzebujesz powtarzalnego wystrzału. Stąd wartość filmów i pomiarów laboratoryjnych zamiast anegdot z driving range.

Co zostaje z "zepsutej" powierzchni

Gładka kula ciągnie szeroki ślad i płaci oporem. Dimple robią turbulentną skórę, zwężają ślad, obniżają opór i pomagają Magnusa przy backspinie. Golf zauważył to najpierw na potłuczonych guttiach. Taylor ułożył dołki w system. Laboratoria dodały wykresy Reynoldsa.

Dlatego piłka wygląda jak z księżyca. Bez tych kraterów padała by bliżej.

Źródła i dalsza lektura

[1] Wikipedia, "Golf ball". Historia featherie/guttie/dimple, Taylor 1905, aerodynamika oporu i Magnusa, reguły USGA/R&A, Polara.

[2] Klasyczne wykresy współczynnika oporu sfery gładkiej i szorstkiej względem liczby Reynoldsa (podręczniki mechaniki płynów). Zakres, w którym szorstkość obniża Cd.

[3] Materiały USGA / R&A Equipment Rules dotyczące symetrii, masy, średnicy i limitów osiągów piłki.

Autor: Krystian Welcel

Piszę o przedmiotach, miejscach i zjawiskach, które skłaniają mnie do sprawdzenia, skąd się wzięły i jak naprawdę działają. Nieblog jest niezależnym projektem redakcyjnym. Więcej o autorze.

Znalazłeś błąd? Napisz na: .

  • Dlaczego lód ślizga się pod łyżwą

    Łatwa odpowiedź brzmi: nacisk łyżwy topi lód, a woda smaruje. Problem w tym, że łyżwy działają też przy temperaturach, przy których ciśnienie nie wystarcza do topienia. Dziś kluczową rolę przypisuje się tarciu, cienkiej warstwie powierzchniowej i dziwnej reologii tej warstwy.

  • Dlaczego suche spaghetti nie pęka na dwa kawałki?

    Suche spaghetti zginane za końce zwykle pęka na trzy albo więcej kawałków. Richard Feynman zostawił to bez modelu. W 2005 roku fizycy pokazali falę zginania po pierwszym pęknięciu, a w 2018 zespół z MIT dostał dwa kawałki dopiero po mocnym skręceniu pręta.

  • Po co w betonie pęcherzyki powietrza

    W betonie na mrozie celowo zostawia się miliony mikroskopijnych baniek. Nie są wadą mieszanki. To zapasowa przestrzeń na lód, który inaczej rozsadziłby cementową pastę.